Kto radzi Radzi?
Pani Minister Radziszewska radzi się Episkopatu, czy wprowadzić rozwiązania w ramach jej urzędu ds. równego traktowania.
Episkopat odradza:
http://bip.kprm.gov.pl/g2/2010_06/2872_fileot.pdf
Pani Minister Radziszewska radzi się Episkopatu, czy wprowadzić rozwiązania w ramach jej urzędu ds. równego traktowania.
Episkopat odradza:
http://bip.kprm.gov.pl/g2/2010_06/2872_fileot.pdf
W jaki jeszcze sposób ta pani będzie w stanie skompromitować swój urząd??? To jakie ma przekonania i jaką religię wyznaje jest prywatną sprawą. Sprawuje jednak świecki urząd w świeckim kraju, gdzie nie jest ważny interes jednej określonej grupy społecznej a wszystkich obywateli. Może pan Drzewiecki miał rację mówiąc “to dziki kraj”?
czerwiec 28th, 2010 at 4:46 pmDobre!
czerwiec 28th, 2010 at 9:14 pmTytuł tej informacji dobry, trafny, gra słów śmieszna, ale… jakoś nie jest mi wcale do śmiechu. Przeczytajcie uważnie ten dokument, to okazja, aby na własne oczy przekonać się jak działają w Polsce politycy, aby przetrzeć te oczy ze zdumienia i wreszcie przejrzeć!
Czy myślałam, że jest inaczej? Ależ naturalnie! Przecież każdy ma prawo do własnych przekonań, prawda? Nawet jeśli są one odmienne od naszych, sądzimy w swej naiwności, że możemy się spierać, walczyć na argumenty, krytykować co i kto się nam nie podoba. I cóż to, że moherowe berety? Brałyśmy je nawet w obronę, bo przecież to nasze… sąsiadki, czasami nawet babcie i ciotki. Nie wolno sięgać po takie “obraźliwe” epitety - bo ten epitet stał się obraźliwy. Niech sobie słuchają Radia Maryja, trudno, nieświadomi, nieświadome, wierzą hochsztaplerowi, który wodzi ich na pasku wiary…
Jak widać problem jest znacznie poważniejszy, już nie chodzi nawet o zdjęcia jednego z kandydatów w gablotach informacyjnych przed kościołami. Nie jest ważne, który zostanie wybrany - obydwaj mają jednego Pana.
W niedzielnej debacie żaden z wybrańców narodu nie udzielił jednoznacznej, niepokrętnej odpowiedzi na pytanie o rozdział Państwa i Kościoła. Jak zwykle, wytarli sobie mordy Konstytucją. Biedna Konstytucja, niepotrzebny nikomu erzac obowiązujących praw i obowiązków Obywateli. Jak wygodnie się nią zasłaniać, jak łatwo drwić sobie z niej, gdy się jest u władzy.
Czy Pani Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania działa zgodnie z dyrektywami Rządu, czy wykazała się własną “inicjatywą”? A jeśli własną, to kto jest jej przełożonym? A jeśli nie, to kto jest przełożonym Rządu?
Skończmy z tą naszą delikatnością! Bądźmy wściekłe!
PS
czerwiec 29th, 2010 at 11:06 amWnioskuję, by PK wystosowała oficjalny list protestacyjny do Rządu RP z wnioskiem o odwołanie Elzbiety Radziszewskiej z funkcji Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania.
Szanowne Panie, od kobiet, które mienią się polityczkami oczekuję wysokiego poziomu. Teraz widzę, jak na niskim poziomie toczycie dysputę…By o urzędującej osobie, na oficjalnym forum Waszym, wypowiadać się per Radzia, to uważam za niezwykle niski poziom kultury i obycia.
lipiec 1st, 2010 at 11:22 pma co to za argument?
lipiec 4th, 2010 at 12:01 pmKiedy kobiety wreszcie zrozumią ze kler nie stoi po ich stronie? I nigdy nie stał.
lipiec 22nd, 2010 at 7:19 amA Pani Miss powinna pocałowac biskupa w .. pierscien.
Prawda jest taka, że wszyscy ludzie dają się trzymać w garści kościolowi.Boją się glośniej sprzeciwić, mnóstwo jest takich o slużalczej postawie wobec księży, chociaż wszyscy widzimy co wyprawiają (super samochody,glośne wykorzystywania seksualne, piękne plebanie za pieniądze parafian). To wszystko widzimy i co dalej? Pani Radziszewska jest jedną z wielu “merdających ogonkiem”na widok kleru. Jest Partia Kobiet i gdyby więcej ludzi przystąpilo do niej bylibyśmy silniejsi,co grupa to nie pojedynczy czlowiek.Trzeba glośno mówić-NIE
sierpień 20th, 2010 at 4:22 pmŻengarden i to wszystko co mam do powiedzienia nt. p. Radziszewskiej i jej podobnych osób biorących udział w procesie legislacyjnym. To już nie jest godne porównań z czeskim filmem, czy Monty Pythonem, absurd maksymalny!
sierpień 20th, 2010 at 7:57 pmDla calosci sprawy trzeby by dotrzec do listu jaki pani Radziszewska wyslala do Episkopatu, jakie tam byly pytania. Bo Pani Rzadziszewska twierdzi ze taki list wyslala do wszystkich stron ktore ta ustawa ma dotyczyc, z prosba o wypowiedzienie sie w tej sprawie.
sierpień 23rd, 2010 at 3:04 amPytanie czy tak rzeczywiscie bylo, i czy Pani R ma obowiazek pytac sie Episkopat, czy to moze byla jej wlasna inicjatywa.
To skandal,aby sprawy równouprawnienia kobiet związane z wprowadzeniem dyrektyw unijnych konsultować z episkopatem, a nie z organizacjami kobiecymi i właściwymi prawnie instytucjami i organami państwowymi. Normalnie szok!Co kościół może mówić o równouprawnieniu kobiet chociażby przy wynagrodzeniach na tych samych stanowiskach!Ich kuriozalna odpowiedź wręcz doprowadziła mnie do wściekłości, choć staram się zwykle panować nad sobą! Widać było lizusostwo polityków, ale teraz to już jawnie następuje dyskryminacja kobiet i coraz bardziej postępuje, a ja czuję się bezradna. Wybory za pasem i trzeba głosować na lewicę, bo będzie z nami źle.Reszta polityków traktuje nas tak jak kościół, a Pani Radziszewska na swoim stanowisku przez tyle lat nie zrobiła nic. No i jeszcze wysmażyła takie pismo do episkopatu - do dymisji tę “świętą”. Pewnie szykuje sobie posadkę przy Watykanie, jak Suchocka po konkordacie!Szok i wściekłość! Ale jak odpuścimy, to jako kobiety drogo zapłacimy. Tylko lewica i partie o podłożu lewicowym.
sierpień 23rd, 2010 at 7:06 pm